Randkowy savoir vivre 22.03.2007
On i Ona. Zanim stworz? par?, musz? si? spotka?. A pierwsze spotkania zawsze sp?dzaj? sen z powiek. Bo po pierwsze, trzeba si? um?wi?, po drugie - wyszykowa?, po trzecie - dobrze wypa?. Randka... Ratunku!
Pierwsza trudno? to: kto ma zaproponowa? spotkanie? I jak? Tradycyjnie oczywicie inicjatyw? powinien wykaza? m??czyzna i najcz?ciej tak si? w?anie dzieje, chocia? coraz mielsze w tym wzgl?dzie bywaj? panie - co pan?w raczej cieszy, ni? martwi. Kt?rekolwiek z was wyka?e si? t? heroiczn? odwag? i zrobi pierwszy krok, powinno pami?ta? o wa?nej zasadzie: ?eby z?owi? ryb?, trzeba zarzuci? przyn?t?. Przyn?t? mo?e by? bilet do kina, na koncert, na wystaw?. Ten niewinny kamufla? pozwala unikn?? s?owa "randka", kt?re mo?e wzbudzi? pop?och, bowiem zgodzi? si? na "randk?" to ju? pewna deklaracja... a deklaracji nie lubimy, przynajmniej na tym etapie znajomoci.
Przed wyjciem na ring
Jeli ryba po?kn??a przyn?t?, macie przed sob? - powiedzmy - 24 godziny do Wa?nej Chwili. W?aciwie im mniej czasu, tym lepiej, bo teraz wyobrania zaczyna pracowa? na wysokich obrotach i jeli pozwolicie jej si? rozkr?ci?, mo?e was doprowadzi? do rozstroju nerwowego. Jak si? ubra?? O czym rozmawia?? Jak si? zachowywa?, ?eby nie wyj? na idiot?? S? r??ne sposoby na randk?. Jedni preferuj? cis?e planowanie ca?ej akcji. Z g?ry wiedz? co, jak i gdzie. Maj? przygotowane monologi, par? sprawdzonych dowcip?w, kilka mi?ych komplement?w przetrenowanych w przesz?oci. S? pewni siebie, dominuj?cy i... niestety, sztampowo nudni, czego nie dostrzegaj?, zachwyceni sob?. Inni nie uk?adaj? scenariuszy. Spontaniczni, troch? za?enowani, czasami uroczo nieporadni, ale otwarci na r??ne propozycje i gotowi na odrobin? szale?stwa - po prostu chc? si? spotka?. Taka strategia, a w?aciwie brak strategii, zwykle dzia?a lepiej.
Tylko spokojnie...
Recept? na udan? randk? mo?na streci? w pi?ciu s?owach: nie starajcie si? za bardzo! Nie jest to proste, zw?aszcza gdy umawiamy si? z osob?, kt?rej sam widok przyprawia o dr?enie r?k i podejrzane wypieki... Jednak nadgorliwo? mo?e pogrzeba? nawet najlepiej zapowiadaj?c? si? znajomo?. A zatem: podstawianie damie krzese?ka - tak; okrywanie j? w?asn? marynark?, gdy zmarznie - owszem; ale ju? pytanie co pi?? minut, czy na pewno nie ma na co ochoty, pomaganie jej w noszeniu torebki czy odprowadzanie jej do toalety... niekoniecznie. Oto kilka praktycznych rad.
Rady dla niej
Nie sp?dzaj szeciu godzin przed lustrem, dopasowuj?c kolor guzik?w bluzki do odcienia rajstop. Spotykasz si? z facetem, a nie z kole?ank? - on i tak zapami?ta tylko og?lne wra?enie.
Szykuj?c si?, b?d przewiduj?ca.... Zrezygnuj z: tony lakieru do w?os?w (g?upio b?dzie, gdy on - chc?c ci? po nich pog?adzi? - zastuka w he?m); zbyt intensywnego makija?u (albo ci? nie pozna, albo b?dzie ci si? ca?y wiecz?r z niepokojem przygl?da?), nadmiaru perfum (bo doprowadzisz go do... oczadzenia), t?ustego b?yszczyka do ust (wiesz, dlaczego...).
Pozw?l mu m?wi?. Faceci kochaj? gada? o sobie, a kobieta, kt?ra umie s?ucha?, to skarb.
Przyjmuj jego komplementy z wdzi?kiem i nie zaprzeczaj. Jeli m?wi ci, ?e masz przepi?kne oczy (chocia? ty wiesz, ?e masz leciutkiego zeza), to znaczy, ?e w jego odbiorze tak jest. Zwracanie uwagi na w?asne niedoskona?oci jest najgorszym rodzajem kokieterii.
Nie udawaj kogo, kim nie jeste. Nie pozuj na dziewczyn? bez ?adnych zahamowa?, gotow? na wszystko. Takie kobiety wzbudzaj? w facetach g??wnie... strach.
Pozw?l mu ponie? koszty pierwszej randki. Jeli nie jeste wojuj?c? feministk?, mo?esz to zrobi? bez wyrzut?w sumienia. A jeli on nie jest pierwszoligowym skner?, b?dzie ci za to wdzi?czny. Wi?kszo? pan?w czuje si? niezr?cznie, kiedy jego towarzyszka przelicza z zapa?em, ile ma mu odda? za sa?atk? z krab?w, kaw? i czekoladowy torcik.
Rady dla niego
Ubierz si? ?adnie, lecz po swojemu. Jeli na co dzie? wolisz styl swobodny, to nag?e wbicie si? w garnitur spowoduje, ?e b?dziesz wygl?da? sztywno i tak te? b?dziesz si? czu?.
B?d szarmancki - na miar? swojego wieku, oczekiwa? kobiety i... sytuacji. Jeli zabierasz j? do restauracji, mo?esz przynie? kwiaty. Ale jeli wyci?gasz j? na romantyczny spacer, to daruj sobie - b?dzie musia?a je dwiga? ca?? drog?, a do domu wr?ci z oklapni?tym wiechciem.
Nigdy, przenigdy nie przechwalaj si? swoimi sukcesami na polu m?sko-damskim, nie krytykuj by?ych dziewczyn i wsp?lnych znajomych. Dla d?entelmena s? to tematy tabu.
Nie zam?czaj dziewczyny opowieciami o hodowli rybek akwariowych, cho? pasja to rzecz wspania?a i godna pozazdroszczenia. Nawet najbardziej sk?onna do powi?ce? kobieta mo?e tego nie znie?. Ona chce s?ucha? o tobie i o swoim wizerunku w twoich oczach.
Nawet jeli ona dzia?a na ciebie jak waleriana na kota, powci?gnij zesp?? niespokojnych r?k. Nie obejmuj jej przy ka?dej okazji, nie cmokaj co chwila w r?czk?, a ju? na pewno nie przyst?puj do bardziej zaawansowanej adoracji. Ona mo?e tw?j zapa? le zrozumie? - dowiesz si?, ?e jeste taki sam jak wszyscy,
?e zale?y ci tylko na jednym itd. Zachowaj umiar w okazywaniu wzgl?d?w... a osi?gniesz wi?cej.
r?d?o: http://www.poradnikdomowy.pl/